Na początek – jak na początek dnia – KAWA

kwietnia 21, 2017
Niestety nie zacznę standardowo – czyli przedstawiać dokładniej moją przygodę życia, przygotowania i w ogóle jak do tego doszło i skąd pomysł na przeprowadzkę do WIETNAMU.


Na początek – jak na początek dnia – KAWA :)
Wietnam jest – zaraz po Brazylii – drugą największą potęgą eksportową kawy na świecie! Mimo, że przez wieki królowała tam herbata, to od 1857 roku za sprawą francuskiego katolickiego księdza, została przedstawiona Wietnamczykom KAWA (początkowo jako pojedyncze drzewko arabiki przywiezione przez duchownego).  Do 1975 roku kawę uprawiano tutaj na ok. 12 000 h, ale już na początku roku 2007 powierzchnia upraw wynosiła  powyżej 174 000 ha. W samych latach 2006 i 2007 zebrano tutaj 435 000 ton ziaren kawy. Przeważającą część produkcji stanowi odmiana ROBUSTA. Gatunek ten ma mniejsze wymagania klimatyczne (i glebowe), ale w porównaniu do delikatnej ARABIKI – jest zdecydowanie mocniejsza :)
Dla światowej gospodarki zaletą tej kawy jest oprócz waloru smakowego również dobrze dobrany stosunek jakości do ceny.
Nigdy wcześniej nie byłam wielką fanką kawy – cóż, po przyjeździe do Wietnamu, wszystko się zmieniło. Mają tutaj najrozmaitsze rodzaje tego napoju, w dodatku serwowane w milionach kawiarenek ulokowanych w każdej części miasta.
 Tutejsza kawa jest niesamowicie mocna. Wypicie ‘małej czarnej’ jest zarezerwowane dla najodważniejszych zawodników, jednak szczęście zazwyczaj słodzona jest skondensowanym mlekiem. Ze względu na gorący klimat, świeże mleko jest bardzo rzadko spotykane. Przez panujące upały, najczęściej wybieraną kawą jest ta mrożona, ale czasami zdarza mi się wypić wersję gorącą :)

Z całej gamy niesamowitych smaków, dodatków i kombinacji – postanowiłam wybrać i pokazać Wam 3 moje ulubione warianty.

1. KAWA JAJECZNA – EGG COFFE - CÀ PHÊ TRỨNG
Ciepła wersja kawy. W zależności od źródła – serwowana od 1940 lub 1950 roku. W związku ze słabą dostępnością mleka – zamieniono je na JAJKA! Każdy z nas pamięta kogiel – mogiel z dzieciństwa. W tym przypadku – dodatkiem do ciepłej kawy są spienione żółtka z cukrem i mlekiem skondensowanym. PRZEPYSZNE! Jajeczna, kawowa pianka. Namiastka deseru, płynna wersja wietnamskiego tiramisu. Niestety trzeba wymieszać ją z kawą znajdującą się na spodzie filiżanki, ponieważ jest tak mocna, że ciężko by było wypić ją bez tych słodkich dodatków :) Najlepsza kawa z jajkiem podawana jest w kawiarni -  13 Đinh Tiên Hoàng, Hàng Bạc, Hoàn Kiếm, Hà Nội. Przeciętny turysta nie ma szans na odnalezienie tego miejsca, ponieważ wchodzi się tam przez sklep z plecakami, następnie korytarzami, zapleczem i wąskimi drewnianymi schodkami na 2 piętro. Za to na miejscu – klimatyczna kawiarenka, bardzo mały lokal, wiecznie zapełniony, ale jakimś cudem zawsze znajdzie się miejsce dla dochodzących osób. Jeżeli ktoś ma więcej szczęścia, to może załapać się na miejsce na balkonie, z widokiem na jezioro.



2.  KAWA KOKOSOWA – COCONUT COFFEE - 

CÀ PHÊ DỪA
Fantastyczna wersja mrożonej kawy. Barista dodaje zmielony lód z prawdziwym kokosem i skondensowanym mlekiem, po czym dodaje to do kawy! Tak jak wcześniej nie lubiłam też kokosów tak teraz uwielbiam ten delikatny smak. Tutaj wszystko smakuje inaczej – owoce, mięso i oczywiście – KAWA

`



I ostatnia – ale wcale nie najgorsza! W zasadzie moja ulubiona –

3. KAWA Cà phê bạc xỉu

Mrożona kawa słodzona mlekiem kondensowanym. Jako jedyna jaką spotkałam z dodatkiem naturalnego, świeżego mleka. Na dno wysokiej szklanki wlewa się mleko skondensowane. Następnie świeże mleko miesza się w shake’rze z kostkami lodu i wlewa do szklanki. Następnie dolewa się specjalnie zaparzaną mocną kawę, a na sam koniec resztę zaparzonej kawy się miksuje i dodaje na sam wierzch jako kremową, kawową piankę. CUDO! 








3 komentarze:

  1. Bac xiu czesto ma odrobinke alkoholu ;) a takze mleko byea mlekiem kokosowym stad te smaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Aktualnie w Polsce jest tak ciepło, że zdecydowanie trójka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, ta kokosowa... Piłabym dniami i nocami :D

    OdpowiedzUsuń

Featured post

Czas na drzemkę! Zawsze i (DOSŁOWNIE) wszędzie!

Z wielką przyjemnością pokażę Wam dzisiaj jeden z moich ulubionych wietnamskich zwyczajów, który chętnie wprowadziłabym i w ...

Popular Posts

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.